środa, 4 listopada 2015

JAK ODUCZYC SIE JESC SLODYCZE LUB OGRANICZYC ICH ILOSC SPOZYWANIA?


Podam 10 moich zasad, do ktorych sie stosowalam i dzieki nim oduczylam sie jesc slodycze. Dodam, ze u mnie dzien bez snickersa byl dniem straconym :D W weekendy natomiast, zawsze mielismy zakupiony caly arsenal slodyczy. Czekolady moje ukochane, ciasteczka roznego rodzaju, cukierki, zelki itd. Za czekolade moglabym zabic haha ;) Cukier silnie uzaleznia, stad problem w pozbyciu sie slodyczowego nalogu. Ale da sie! Na dzien dzisiejszy, zdarza mi sie zjesc cos slodkiego, ale to raz czy 2 razy w miesiacu i to z mojego wlasnego wyboru, bo stwierdzilam ze sobie kupie, a nie dlatego, ze nie moglam sie oprzec.

10 ZASAD!

1. Jesli nie dostosujesz sie do drugiej zasady, to w ogole nie zaczynaj, bo nie ma sensu sie fatygowac ;)

2. CHECI! Trzeba tego chciec. Ale nie na zasadzie ''Chcialabym nie jesc slodyczy'', tylko ''Chce nie jesc slodyczy''. Marzenie o czyms, a podjecie wyzwania, to dwie rozne sprawy.

3. Pozbadz sie wszystkiego slodkiego, co masz w domu. Prosta zasada nie mam, nie zjem.

4. Nie kupuj slodyczy. Nie kupie, to nie zjem, bo nie bede miala :D

5. Na zakupy chodz najedzona/-y, bo wtedy latwiej sie oprzec slodyczom, aby ich nie kupic.

6. Nie wykluczaj ze swojej diety owocow, bo bez nich ciezko bedzie sobie poradzic.

7. Codziennie najlepiej do poludnia zjedz jakiegos owoca. Przygotuj smoothie, salatke owocowa lub cos innego owocowego.

8. W chwilach glodu cukrowego, gdy chodzisz po chalupie i przekopujesz wszystkie mozliwe miejsca, gdzie moglyby sie ukryc jakies slodkosci, zjadamy na szybko banana lub garsc rodzynek, zurawiny czy innych suszonych owocow.

9. Zasada ta tyczy sie tylko kobiet :D Przed miesiaczka miej w domu pelen zestaw owocow.

10.Gdy masz w domu dzieci i chcesz, aby nie odberac im tej slodkiej przyjemnosci, to kupuj dziecku cos czego mu nie zjesz, bo bedzie mu przykro. Np. jajko niespodzianka. Przeciez nie zjesz mu tej niewielkiej ilosci czekolady, bo Ciebie znienawidzi :D



I to by bylo w sumie na tyle. Na poczatku jest ciezko nie bede ukrywala, ale da sie przetrwac. Pod jednym warunkiem. Ze bedziesz sie stosowac do tych zasad. Ewentualnie zlosliwa druga polowke, ktora nie planuje przestac jesc slodyczy opierniczyc, ze ma Ciebie nie kusic i nie jesc w Twojej obecnosci :D Ciezko bedzie przez okolo 2 miasiace. Tak u mnie przynajmniej bylo. Pozniej z kazdym dniem bedzie juz latwiej, a Ty uwolnisz sie od tego przyjemnego nalogu. Polecam rowniez zmienic forme slodzenia z cukru, ktory ma niezwykle zle dzialanie na nasz organizm na miod, ksylitol lub stewie. Nie uzywac slodzikow, ktore sa rakotworcze i pchaja je wszedzie, gdzie sie tylko da. Nawet do produktow light czy tez zero cukru. Fakt cukru nie zawieraja, ale za to slodziki sa. Do tematu ograniczania slodyczy tez mozna podejsc stopniowo. Czyli raz w tygodniu w pierwszym miesiacu pozwalamy sobie na jakias drobna slodkosc. Ale tylko raz w tygodniu i ma to byc cos malego a nie cala tabliczka czekolady :D W nastepnym miesiacu raz na 2 tyg. W kolejnym juz mozna sobie w ogole darowac.

ZYCZE POWODZENIA ZDETERMINOWANYM!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz